Showing posts with label blogger. Show all posts
Showing posts with label blogger. Show all posts

Wednesday, 20 August 2014

Lady In Red






Zawsze staram się wybierać nowe, atrakcyjne tło na zdjęcia. Co przyznam się szczerze nie zawsze jest proste, mieszkam w  małym miasteczku, nie ma tu zbyt wielu wyjątkowych i spokojnych miejsc w których można zrobić sesję.
Tym razem jednak tło miało być na tyle proste, by nie dociągało uwagi od sukienki, którą chcę wam pokazać. Co nie oznacza, że to miejsce nie jest ciekawe, mi osobiście bardzo on się podoba gra światła, przebijającego się przez liście drzew.
 Sukienka jest brytyjskiej marki "Closet", to już trzecia sukienka tej firmy w mojej szafie, swoją drogą wszystkie są podobnego kroju.  
Sukienka jest prosta, szyta z koła co dodaje jej uroku, można nosić ją na co dzień, ale odpowiednio wystylizowana nada się na większe wyjścia.
Jedyna rada, należy uważać na silniejsze podmuchy wiatru :)))


Stylizacja: Lady In Red


dress- Closet (asos.com)/ bag- Next / shoes - Stradivarius / watch - Red Herring (Debenhams) /
necklace- Primark (Penneys)












Sunday, 6 April 2014

Lingerie Style Top + bonus




Witajcie kochani.  Dzisiejszy post miał się pojawić już wczoraj, lecz byłam tak zajęta że nie udało mi się go opublikować. Na końcu postu zdradzę wam, co było przyczyną opóźnienia.
Co prawda top który mam na sobie już się tu pojawił, ale jego bardziej kontrowersyjna część była ukryta pod swetrem, musiało upłynąć trochę czasu nim zebrałam się na odwagę by pokazać go w całości, ponieważ jak widzicie, jego przezroczystości ukazują co nieco. Nie chciałam zostać posądzona o wulgarność, więc reszta stroju bardzo stonowana, czarne spodnie, pudrowa marynarka oraz torebka, z którą się prawie ostatnio nie roztaję. 
Chcę się również pochwalić się, że biżuteria którą mam na sobie została zrobiona ręcznie przez mojego męża. Są to kryształy Swarovskiego oplecione  srebrem, metodą wire-wrappingu. Wprawdzie nie noszę je często ale mam do niej ogromny sentyment. 




bag, top, trousers- Zara/ heels-Mango/ blazer-H&M(old)










A oto powód opóźnienia na blogu, wczoraj wieczorem byłam na koncercie Sylwii Grzeszczak i Libera, który odbył się w Cork. Koncert był świetny, bardzo kameralny. Sylwia oprócz tego że ma wielki talent, jest też bardzo sympatyczną osobą. Udało się zdobyć autograf Sylwii i zrobić wspólną fotkę. Dla mnie to super sprawa, bo w Irlandii rzadko mam sposobność być na koncercie polskiego wokalisty, a poza tym uwielbiam piosenki Sylwii.





Wednesday, 2 April 2014

My favorite blazer





Witajcie, mam nadzieję ze podobał się wam mój prima aprilis-owy post i bawiliście się równie dobrze jak ja, przy jego tworzeniu i odpisywaniu na wasze komentarze. Dziś z racji tego że jest późno i jeszcze nie czuję się najlepiej, skrobnę tylko parę słów.
Tytułowa marynarka pochodzi z Zary i choć podobała mi się szalenie robiłam do niej kilka podejść, ale to tylko dlatego że odstraszała mnie cena. Może ona jakoś wybitnie droga nie jest, lecz wyprzedaże mnie rozpieściły pod tym kątem i chętnie zapłaciła bym mniej. W końcu jednak pragnienie posiadania wzięło górę, sprzyjał temu fakt, że tak naprawdę nie mam jakieś porządnej, czarnej marynarki, a to przecież klasyk i podstawa kobiecej garderoby.
Co do reszty, to jak widzicie ciągnę temat "blue" i ta "blue-mania" pewnie jeszcze trochę potrwa.
Miłej nocki kochani. (a może poranka lub dnia, zależy kiedy tu wpadniecie)


blazer, trousers-Zara / blouse- Dorothy Perkins / blouse, heels -New Look / watch- Michael Kors/ sunglasses, necklace- Primark











Friday, 21 February 2014

Jak sobie radzić ze stresem?





Witajcie moi drodzy.
Normalnie teraz pojawiłby się opis stylizacji, ponieważ jednak tylko do mnie należy decyzja o czym będą wpisy, więc dziś będzie troszkę inaczej.
 Ostatnio nagromadziło się w moim życiu sytuacji stresogennych, poziom stresu sięgnął zenitu, nie obyło się bez małego "załamania", dlatego zaczęłam się zastanawiać jak najlepiej z sobie z nim radzić. 
Oczywiście wiem, że reakcja na stres zależy przede wszystkim ode mnie, najlepszym sposobem jest poznać najbardziej stresujące nas sytuacje i je wyeliminować, wiadomo wyeliminowanie wszystkich jest niewykonalne, więc pozostaje je zaakceptować.
Najciekawsze sposoby jakie znalazłam na poprawienie nastroju to, ośmieszanie stresowych sytuacji, czyli dokładnie- używanie wyobraźni by zmieniać wygląd postaci, podkładanie im głosów np. postaci z bajek, aż sytuacja zacznie dla nas być śmieszna -zamierzam wypróbować w najbliższym czasie,
 Kolejne to uprawianie sportu - ruch w jakiejkolwiek formie obniża napięcie i pobudza wydzielanie endorfin, z mojej strony polecam Zumbę, nie ma nic lepszego jak ruch plus muzyka, poza tym zamierzam wrócić do biegania, łatwiej stawić czoła wymaganią jakim stawia mam świat, gdy zaczynamy dzień od ćwiczeń.
Zawsze sprawdza się  też podzielenie się problemami z kimś bliskim, partner czy przyjaciółka są w takich sytuacjach niezastąpieni. Niektórym pomagają ponoć jeszcze słodycze mi. czekolada, ale na mnie to nie działa, zajadanie stresu powoduje tylko wyrzuty sumienia. 
Poniżej, na zdjęciach jeszcze jedna rzecz na dobry nastrój, a mianowicie odrobina słońca w pochmurny dzień, od razu uśmiech sam pojawia się na twarzy :)
A wy jakie macie sposoby na stres ?

Zobacz stylizację w - MODNAPOLKA.pl

 blazer- Bershka, jeans- Zara, heels- Mango, bag- River Island, t-shirt- eBay












Sunday, 16 February 2014

Spring is coming






Witajcie kochani.
 Był śnieżek na ostatniej stylizacji - był, i to by  było na tyle w temacie zimy w Irlandii. 
Dziś będzie wiosennie, będą pastele, będą  kwiatki, bo choć jeszcze tej wiosny za bardzo nie widać,
 to staram się mocno, by ją przywołać. 
Jeśli chodzi o modę, to w nadchodzącym sezonie niewiele się zmieni i w natarciu będą po raz kolejny pastele. Rozbielone błękity, róże, fiolety  już opanowały wieszaki w wielu sklepach,  kolory te idealnie pasują do większości typów urody, więc każda z nas na pewno znajdzie coś dla siebie. 
Ja, w pastelach czuje się dobrze, ale nie trzeba być geniuszem by zauważyć że w moim przypadku nie można mówić o ulubionym kolorze, wystarczy przejrzeć moje stylizacje i od razu widać, że w mojej szafie można spotkać każdy kolor, z wyjątkiem pomarańczu i ciemnej zieleni, bo tych nie cierpię.
A jak wam podobają się propozycje stylistów i sieciówek na nadchodzący sezon?

ENG

Hello
  Snow was in the last outfit - it was, and it would be enough in the topic of winter in Ireland.
Today will be “springly”, pastels and flowers because even though this spring can’t been seen yet,
  I try hard to recall it.
If about the fashion in the upcoming season not much will change. In the offensive, it will be pastels again. Whitened blues, pinks and purples already mastered the racks in many stores, these colours are perfect for most types of beauty, so each one of us will surly find something.
I feel good in pastels, but you do not have to be a genius to notice that in my case I can’t talk about my favourite colour, just simply look through my outfits and you easily notice that in my wardrobe, you can find every colours except orange and dark green because I can’t stand these.

How do you like the proposals stylists and high-street shops for the coming season?



Spring is coming... - MODNAPOLKA.pl

skirt-Zara, heels-Mango, t-shirt- Mosquito blazers- H&M bag- F&F (tesco) scarf- Pirimark (Penneys)





Zara spódnica

spódniczka zara






social network