Thursday, 22 January 2015

Cocoon coat



Z kolorem czerwonym to jest tak, że kocham go niezmiernie i lgnę do niego jak mucha do miodu, ilekroć wpada mi w oko coś czerwonego na sklepowym wieszaku, to zawsze muszę podejść i to obejrzeć, często kończy się to przytachaniem tego do domu. Problem jest tylko w tym, że często gęsto ubrania te zalegają w mojej szafie, bo pomimo mojej wielkiej miłości jakoś nie czuje się w tym kolorze dobrze. 
Według mnie żywa, intensywna czerwień o wiele bardziej pasuje brunetką, blondynki natomiast powinny wybierać delikatniejsze odcienie np. koral. Taki właśnie jest płaszcz z dzisiejszego zestawu (oczywiście każdy monitor inaczej oddaje kolory, więc musicie mi wierzyć na słowo). Obawiałam się trochę tego "oversize-owego" kroju, ale przeceny w Primarku zachęcają do eksperymentowania;) 
Czy eksperyment się powiódł, oceńcie sami :) 





dress- Swamp / bag-Aldo / coat- Primark (Penneys) / boots - Zara











Friday, 16 January 2015

Windy day





Dzisiaj stylizacja zakupowo-miejska z dobrze wam już znanym płaszczem (najlepszy zakup 2014 roku) oraz szalikiem podkradzionym od męża. Od dawno już go nie nosi a mi wpadł w oko wiec sobie przygarnęłam. Czerwone buty pewnie nie każdemu przypadną do gustu, ja sama rzadko też je nosze, bo ciężko mi je zestawiać, jednak zestaw jest na tyle prosty, że mogę sobie na nie tu pozwolić.
Chcę wam tez gorąco podziękować za wasze komentarze pod ostatnim postem, wszystkie porady włosowe dokładnie przeczytałam i zamierzam skorzystać w z waszych wskazówek. Wiem, że często marudzie na temat tych moich nieszczęsnych włosów, ale mam straszne kompleksy na ich punkcie i ciągle niezrealizowane marzenie o posiadaniu długich zdrowo wyglądających włosów, więc wybaczcie;)




coat-Mango / bag-H&M / t-shirt - Reserved / boots- London Rebel / trousers,  - Primark (Penneys) / 
scarf - NN











Saturday, 10 January 2015

Long Sweater





Wybaczcie fryzurę, ostatni próbuje odstawić prostownice, niestety przy tutejszej aurze jest to chyba nie możliwe. Wilgoć i wiatr sprawiają, że ułożone loki (beż użycia lokówki, żeby nie było) po paru chwila wyglądają jak wyglądają, a pozostawienie włosów bez stylizacji po myciu w moim przypadku była by, to również katastrofa. Ewidentnie tutejsza pogoda nie sprzyja moim marzeniom o pięknych, zdrowych, długich włosach. 
Tutaj, taka mała prośba do was napiszcie mi w komentarzach, jakie macie sposoby na wygładzenie włosów, może jest coś o czym jeszcze nie słyszałam lub jakiś fajny kosmetyk, którego nie testowałam. 
W sumie w powodu tej "fryzury" miałam sobie odpuścić dodanie tego posta, ale przecież każdy ma czasem gorszy dzień i jest wiele dziewczyn, które, tak jak ja bezskutecznie walczy o polepszenie kondycji swoich włosów. Wierzcie mi olejowanie, sera, maseczki, płukanki, suplementy, laminowanie czy herbatki ziołowe, wszystkie te rzeczy są mi znane i stosowane, jak, jednak widzicie z  marnym skutkiem. Poczytuje też bloga http://www.anwen.pl/, może nieregulowanie, ale zawsze, kiedy szukam czegoś o pielęgnacji włosów to, jest to pierwsze  miejsce w sieci, do którego się udaję.   Pewnie większość tego bloga zna, to jeden z najbardziej popularnych blogów jeśli chodzi o pielęgnacje włosów, ale, jeśli ktoś o nim nie słyszał, to bardzo serdecznie wam polecam :) Znajdziecie tam wiele ciekawych porad włosowych, polecanych kosmetyków "włosowych" i wiele innych przydatnych informacji.



coat- Zara / bag, sweater,belt - Primark (Penneys) / boots - Stradivarius 










social network