Witajcie , jak wam mijają święta kochani , mi bardzo intensywnie , spotkania rodzinne, rozmowy przy świątecznym stole, a dziś zaliczone pierwsze zakupy wyprzedażowe. W Irlandii wyprzedaże startują właśnie dziś od wczesnych godzin porannych, wiec bieganie po sklepach mam już za sobą. Przytargałam parę toreb do domu, ale większości to ubrania dla dziewczynek, sobie kupiłam kilka rzeczy online, wiec pozostaje mi czekać na przesyłkę. Poza tym pewnie się jeszcze wybiorę z najbliższych dniach na mały shopping :)
Poniżej zdjęcia z przedświątecznego jarmarku i przejażdżki karuzelą, było dość wysoko, a ponieważ od dawna walczę z lękiem wysokości, było to dla mnie nie lada wyzwanie.
W zestawie pierwsze skrzypce gra prześliczna, rozkloszowana spódnica ze wzorem niczym z kalejdoskopu. Reszta stroju w stonowanych kolorach by podkreślić wyjątkowość spódniczki.
Nie będę przedłużać, bo muszę szykować się na kolejne potkanie ze znajomymi, życzę wam miłego dnia i cieszcie się resztkami świąt, bo następne dopiero za rok :)
coat -zara
sweater, skirt - Tk Maxx
bag - Aldo
boots - Stradivarius
belt - ebay
zapewniam was, że choć próbuje się uśmiechać umierałam ze strachu :))










.jpg)








